O Parkour oczami i duszą outsidera
1. Dlaczego parkour? Jak narodził się taki pomysł? Co sprawia, że
warto uprawiać tę tajemniczą dyscyplinę?
W moim przypadku przygoda z Parkour miała swój początek z bardzo
prostego powodu... Jako młode osoby, wspólnie z kilkoma znajomymi,
mieliśmy za dużo wolnego czasu, który nie mieliśmy czym
zagospodarować. Pamiętam dobrze była to końcówka wakacji, a my
najzwyczajniej w świecie nudziliśmy się. W końcu, któregoś dnia
właśnie z nudów, wpadliśmy na pomysł przeskoczenia jakieś dużej
betonowej donicy. Okazało się to dla nas na tyle dużym wyzwaniem,
iż nikt temu nie podołał. W taki o to mało wyszukany sposób
zaczęła się nasza długa przygoda z Parkour.
Oczywiście nie od razu wiedzieliśmy, że to co nieudolnie robimy to Parkour.
Dla nas wtedy była to zabawa polegająca na bieganiu, skakaniu i
wdrapywaniu się na ściany. Później dodatkowo obejrzeliśmy film
Yamakasi i „nakręceni” tym co zobaczyliśmy, staraliśmy się to
naśladować. Dopiero po jakiś 2 miesiącach, takiego „skakania
bez celu”, znaleźliśmy pierwsze informacje w internecie na temat
tego co robimy. Okazało się, że to PK i od tamtego momentu nasze
„skakanie” przekształciło się w „treningi”.
Parkour przez wielu jest uważany za sport ekstremalny, jest to jednak błąd.
PK przede wszystkim nie jest sportem. W każdym sporcie występuję
rywalizacja, a Parkour jest jej pozbawiony. U nas nie ma czegoś
takiego jak rywalizacja między osobami trenującymi. Jedynym rywalem
jesteśmy my, sami dla siebie. To znaczy, że jedynie z kim mogę
wygrać, to ja sam ze sobą, po przez pokonywanie swoich barier
psychicznych, oraz naukę i przełamywanie się do nowych technik.
Zamiast więc błędnie nazywać Parkour sportem, lepiej używać
stwierdzenia, że PK to inaczej Sztuka
Ruchu.
Każdy
kto z Parkour związany jest już od dłuższego czasu (czyli mniej
więcej kilku lat) powie, że to co robi jest już nie tyle jego
pasją, a stylem życia. Jak to rozumieć? Najprościej przedstawić
to tak:
Wstając rano praktycznie pierwszą rzeczą o jakiej myślę jest to, czy uda
mi się dziś pójść na trening. Przez cały okres, który spędzam
w pracy czekam, aż w końcu wrócę do domu i spokojnie pójdę na
upragniony trening. Gdy nareszcie jestem na treningu, to pomimo
faktu, iż spędziłem wiele godzin w pracy, mam chęci oraz silę,
aby efektywnie trenować przez najmniej 2h. Po treningu wracam do
domu, idę pod prysznic i do nocy spędzam czas jak każdy normalny
człowiek. W nocy gdy zasnę bardzo często śnie o tym, że trenuję,
wykonuję jakąś technikę, której jeszcze nie potrafię.
Reasumując myślami jestem cały czas z PK. Parkour jest dla mnie nieodłącznym
elementem mojego życia.
Co sprawia, iż Parkour tak wciąga, wręcz uzależnia? Wydaję mi się,
iż duży wpływ na to ma fakt, że do PK nie potrzeba nic, po za
dobrymi chęciami, zaangażowaniem, kilku godzin dziennie wolnego
czasu, oraz wygodnymi, lekkimi butami. Nakład finansowy jaki trzeba
podjąć, aby zacząć treningi jest praktycznie zerowy. Każdy ma w
domu jakieś stare buty i ciuchy, w których może potrenować.
To oczywiście nie jest jedyna zaleta Parkour. Najważniejsze jest to,
iż trenując rozwijamy swoje ciało oraz psychikę. Stajemy się
silniejsi, zwinniejsi, oraz pewniejsi siebie. Dzięki PK cały czas
się rozwijamy, nieustanie dążąc do perfekcji. Parkour
charakteryzuję się tym, iż nigdy nie można osiągnąć maksimum,
ponieważ takie coś nie istnieje. Nie da się być najlepszym i
umieć wszystko. Zawsze jest coś, czego można się jeszcze nauczyć,
lub poprawić/doszlifować to, co już umiemy. Nasze ciało jest tak
elastyczne i wytrzymałe, że przy rozsądnym treningu daję
praktycznie nieograniczone możliwości ruchowe. Jednak aby osiągnąć
naprawdę dobry poziom, oraz umiejętności trzeba ćwiczyć
regularnie przez wiele lat.
O zaletach Parkour można mówić bardzo długo, ponieważ jednak
staram się wymieniać tylko te najważniejsze, muszę wspomnieć o
ludziach, których poznaję się poprzez wspólne treningi. Traceurzy
(osoba płci męskiej trenująca Parkour. czyt. traser)
charakteryzują się ogromną otwartością do innych. Poznając
nowych ludzi związanych z PK, prawie zawsze ma się wrażenia jakby
znało się ich już od dawna. Dla nas nie ma podziałów rasowych,
religijnych, czy kulturowych. Wszyscy jesteśmy dla siebie równi i
tworzymy „pozytywne społeczeństwo”, w którym kolor skóry, czy
poglądy polityczne/religijne nie mają większego znaczenia. W
gronie traceurów zawsze można liczyć na pomoc, wymianę
doświadczenia, oraz miłą atmosferę. Oczywiście zdarzają się
jakieś pojedyncze odstępstwa od tej reguły, ale niestety ludzie są
różni i nie każdy potrafi być bezkonfliktowy.
Dla mnie osobiście największą zaletą Parkour jest jednak poczucie
nieograniczenia. Czuję, że dzięki swoim umiejętnością jestem
ograniczony jedynie swoją własną wyobraźnią. Tam gdzie zwykły
człowiek widzi przeszkodę, ja widzę świetne miejsce do treningu.
Biegnąc i przeskakując różnego rodzaju murki, barierki ma się
poczucie wolności, które strasznie wciąga i nigdy nie ma się
dość. Przeciwnie przez cały czas szukamy nowych wyzwań, a
osiągnięcie wyznaczonego sobie celu daję masę satysfakcji i
nakręca nas dalej do dalszych, jeszcze intensywniejszych treningów.
2. Ile osób liczy Wasza grupa? jakiej płci, wieku?
Na dzień dzisiejszy, sugerując się liczbą osób zarejestrowanych na
forum jest nas prawie czterdziestu. Jednak tych, którzy trenują już
od dłuższego czasu, czyli osób związanych z Parkour od kilku lat
jest mniej więcej dziesięciu. Reszta to głównie osoby
początkujące, szukające informacji na temat PK, oraz
pomocy/wsparcia ze strony bardziej doświadczonych traceurów.
Stosunek mężczyzn do kobiet, na obecną chwile wynosi 1:0. Oznacza
to, że aktualnie w naszym gronie nie ma ani jednej przedstawicielki
płci pięknej. Nie jest jednak tak, iż kobiety PK nie interesują
się w ogóle. Akurat w naszym regionie ciężko spotkać jakąkolwiek
traceuse (osoba płci żeńskiej
trenująca Parkour. czyt. trasyz), ale już ogólnie w Polsce,
czy na świecie widok trenującej kobiety nie jest już niczym
zaskakującym. Zostało więc nam tylko poczekać, aż któraś
traceuse trafi na Parkour Sosnowiec.
Miejmy nadzieję, że taki artykuł jak ten, przyczyni się do
zainteresowania dziewczyn naszą pasją.
Co do naszego wieku myślę, że średnia wyjdzie około 19 lat, nie
biorąc jednak pod uwagę młodych, początkujących osób, które
zarejestrowały się na naszym forum niedawno, oraz których w
większości jeszcze nie miałem okazji poznać. Sam osobiście
natomiast mam lat 21.
3. Jakie miejsca w Sosnowcu nadają się do parkour?
Ogólnie rzecz ujmując dla traceura każde miejsce nadaję się do Parkour.
Od osoby trenującej wymaga się tego, aby w każdych warunkach i w
każdym otoczeniu, była w stanie wykorzystać swoje umiejętności
ruchowe.
Jeśli chodzi jednak o miejsce do treningu, gdzie traceur będzie miał
możliwość nauki nowych technik, oraz dopracowywania tych, które
już potrafi, to oczywiście można znaleźć w naszym mieście
miejsca mniej, lub bardziej odpowiednie. Do nauki podstaw, oraz
treningu przygotowawczego, który jak sama nazwa wskazuję powinien
przygotować nas do bardziej zaawansowanych technik, wystarczy
miejsce gdzie znajdziemy kilka barierek, murków, oraz ewentualnie
schodów i niewysokich ścianek, na których będziemy w stanie
trenować. Dobrze gdy wszystkie potrzebne nam „przeszkody”
znajdują się przy trawie, która na początku jest dużo
bezpieczniejsza od twardych powierzchni. Takie miejsca znajdziemy w
każdym mieście, w którym jest choć jeden park. W parkach
znajdziemy praktycznie wszystko co do nauki podstaw będzie nam
niezbędne.
W Sosnowcu jest dużo miejsc gdzie można poskakać, jednak dość
niewiele jest takich, które dają naprawdę spore możliwości, a
przede wszystkim gdzie można spokojnie potrenować nie narażając
się przy tym na interwencję osób postronnych, które reagują na
nas negatywnie i mylą nas z wandalami. Poruszając temat
odpowiednich miejsc do Parkour, nie sposób nie wspomnieć o
niemiłych sytuacjach, jakie niestety często zdarzają się przez
osoby nieobeznane z PK. Wielu ludzi widząc skaczących, biegających
traceurów odbiera to co robimy negatywnie, straszy policją i za nic
w świecie nie chcę wysłuchać tego co mówimy/tłumaczymy.
Niestety wiedza przeciętnego sosnowiczanina o Parkour na dzień
dzisiejszy jest praktycznie zerowa. Z tego też powodu coraz częściej
wybieramy się na treningi do naszych znajomych z Katowic i Chorzowa.
Ludzie tam są naprawdę o wiele mniej konfliktowi, a sama znajomość
z chłopakami potwierdza nasz brak podziałów kulturowych, o których
wspominałem wcześniej.
Wracając jednak do pytania, w Sosnowcu jednym z najlepszych miejsc do Parkour,
moim zdaniem jest osiedle przy ulicy Kilińskiego. W tym miejscu
znajdziemy wszystko co jest potrzebne do efektywnego treningu.
Architektura osiedla jakie się tam znajduję daję nam praktycznie
nieograniczone możliwości. Dodatkowo osiedle to jest na tyle duże,
że nawet jak komuś przeszkadza nasza obecność, mamy tam na tyle
dużo miejsca, aby się przenieść.
4. Co trzeba umieć? Jakie warunki spełniać do uprawiania tej
dyscypliny? Dla kogo jest parkour?
Każdy kto tylko chce może spokojnie zacząć trenować Parkour. Wiadomo
jeśli ktoś jest wysportowany i trenował już wcześniej jakiś
sport, to na starcie będzie miał dużo łatwiej. Początki w
Parkour polegają na przygotowaniu swojego ciała do bardziej
zaawansowanych treningów. Przez pierwszy rok początkujący
traceurzy powinni ćwiczyć podstawowe techniki, wykonywać ćwiczenia
siłowe, rozciągać się, oraz najważniejsze nie przeciążać
swojego ciała. Z tego powodu traceurem może zostać każdy, kto
tylko ma wystarczająco duże chęci, ambicje, oraz posiada wiele
samozaparcia.
Jest wiele opinii na temat wieku, w którym powinno się zacząć.
Osobiście uważam, że wiek poniżej 16 lat nie jest odpowiedni.
Zbyt młody wiek przy nie odpowiednim treningu może doprowadzić w
przyszłości do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Niestety
pojęcie młodych ludzi na temat Parkour jest mylne i zamiast
przygotować na sam początek swoje ciało do treningów, oni rzucają
się od razu na rzeczy efektowne, takie jak salta, oraz skoki z dużej
wysokości. Takie postępowanie nigdy nie kończy się dobrze...
5. Od jak dawna się tym zajmujecie?
Ja wspólnie z kilkoma znajomymi zacząłem od sierpnia 2005 roku.
Jednak tak na poważnie treningi rozpoczęliśmy dopiero w 2006 roku,
gdy poznaliśmy inne osoby z Sosnowca, związane z PK. Wtedy
założyliśmy grupę o nazwie Outsiders i pod takim szyldem wspólnie
trenowaliśmy. Nie byliśmy jednak pierwszą i jedyną grupą w
Sosnowcu, wcześniej przed nami, chłopaki z Zagórza założyli
grupę Over Risk Traceurs i to właśnie od nich najwięcej się nauczyliśmy.
Niestety z biegiem lat grono sosnowieckich traceurów mocno się wykruszyło,
a obie wyżej wspomniane grupy przestały istnieć. Parkour w
Sosnowcu stał się bardzo undergroundowy, to znaczy mało
rozpowszechniony i na dobrą sprawę zapomniany. Trenowało tylko
ścisłe, skromne grono osób.
Sytuacja uległa zmianie dopiero w 2010 roku, kiedy postanowiłem reaktywować
grupę Outsiders i na nowo wzbudzić zainteresowanie Parkourem. W
niedługim czasie udało się zebrać grono trenujących osób, oraz
zorganizować stronę internetową i forum. W taki sposób powstała
grupa Parkour Sosnowiec, która ma na celu zrzeszanie wszystkich osób
zainteresowanych Sztuką Ruchu, w naszym regionie.
6. Czy istnieją zawody etc gdzie można się pokazać z tą dyscypliną?
Czy macie na koncie jakieś sukcesy?
Parkour jak pisałem wcześniej jest pozbawiony elementu rywalizacji między
trenującymi go traceurami. Z tego faktu wynika, iż wszelkie zawody
uważane są za rzecz bardzo negatywną w naszym „społeczeństwie”.
Parkour jest Sztuką Ruchu polegającą na rozwijaniu swoich
umiejętności, ale nie po to aby imponować tym komuś, lub
współzawodniczyć między sobą, tylko dla siebie. Oczywiście jak
wszystko co nowe i efektowne, tak Parkour coraz częściej staję się
komercyjny i wykorzystywany do robienia dużych pieniędzy. Taki jest
świat i tego niestety nie zatrzymamy.
Na świecie coraz częściej można spotkać się z różnego rodzaju
zawodami Parkour, w których nagrodą jest spora suma pieniężna.
Przykładem może być wyświetlany na kanale MTV - Ultimate Parkour
Challenge.
Sama idea rywalizacji jak już wspomniałem jest zła, ale ukazywanie
Parkour w mediach uważam za dobry sposób rozpowszechniania tego co
robimy i uświadomienia wielu ludziom, że PK nie jest niczym
negatywnym.
Parkour na dzień dzisiejszy można zobaczyć w filmach, najbardziej znane,
to oczywiście Yamakasi i 13 Dzielnica, ale elementy PK podziwiać
można również w nowych odsłonach przygód Jamesa Bonda w filmie Casino
Royale, jak i Prince of Persia: The Sands of Time, oraz wielu innych.
Gwiazdy muzyczne w swoich teledyskach również coraz częściej korzystają
z umiejętności traceurów. Jako pierwsza w swoim teledysku Parkour
wykorzystała Madonna. Później przykład z niej wzięło wielu
innych artystów, również z Polski. W tym bardzo popularny
ostatnio, za sprawą programu MamTalent – Kamil Bednarek, który
przy tworzeniu swojego teledysku do piosenki Dancehall Queen,
skorzystał z pomocy traceurów z Wrocławia.
Oglądając telewizje w przerwach reklamowych można spotkać się z Parkour,
ponieważ w reklamach również coraz częściej występują elementy
PK. Operatorzy sieci komórkowych, oraz producenci napojów
energetycznych wyjątkowo polubili traceurów.
Pytając natomiast nas, czy mamy na końce jakieś sukcesy odpowiem, że tak.
Największym naszym sukcesem jest fakt, iż od tylu lat nadal
trenujemy, dalej rozwijamy się i cieszymy się pełnym zdrowiem.
Jeśli za sukces uzna ktoś dodatkowo nasz udział w reportażu dla serwisu
internetowego expertia.pl, to również możemy się tym pochwalić.
Było to jednak w 2008 roku, więc jeszcze przed założeniem Parkour
Sosnowiec i osobiście jakoś nie specjalnie jestem dumny z
uczestnictwa w tym reportażu. Całość wyszła mało profesjonalnie
i obiecałem sobie, że już nigdy więcej nie wezmę udziału w
podobnym reportażu, bez wcześniejszego przygotowania się.
Myślę, że wszystko dopiero przed nami, a za prawdziwy sukces uznam dopiero
rozpowszechnienie Parkour do tego stopnia, aby praktycznie każdy
wiedział na czym on polega.
7. W jaki sposób pozyskujecie nowych członków? Jak do Was dołączyć?
Nie odbywa się u nas coś takiego jak „rekrutacja”, wystarczy nas
znaleźć w internecie, podczas treningu, lub w obojętnie inny
sposób, zarejestrować się na naszym forum i umówić na wspólny
trening. Jesteśmy otwarci na nowe osoby i chętnie pomożemy, na
tyle, na ile będziemy w stanie. Po to właśnie powstało Parkour
Sosnowiec, aby początkujący mieli skąd czerpać wiedzę i od kogo
się uczyć. Naszym celem jest rozwój PK w naszym regionie, oraz
tworzenie pozytywnego wizerunku Parkour. Chcemy aby ludzie zrozumieli
to co robimy i zaakceptowali to.
Im więcej nas będzie tym lepiej. Ważne tylko, aby rozsądnie
kształtować dalsze zainteresowanie tym tematem wśród nowych,
głównie tych młodych osób, oraz odpowiednio pokierować nimi.
Wierzę, że wspólnie damy rade i wyniesiemy Parkour na nowy
poziom... Przynajmniej w Sosnowcu.